hackyeah

“HackYeah 2019” Byliśmy na największym hackathonie w Europie!

W ostatni weekend, 14-15 września 2019 roku, wraz z Marcinem i jego kolegą Konradem, wzięliśmy udział w największym Hackathonie w Europie “HackYeah”, który odbył się w Centrum Targowo – Wystawienniczym “Ptak Warsaw Expo”, w Nadarzynie pod Warszawą.

Co to jest hackathon?

Hackathon jest to  wydarzenie skierowane do programistów, podczas którego informatycy i inne osoby związane z rozwojem oprogramowania, takie jak projektanci grafiki, twórcy interfejsów i menedżerowie projektów, stają przed zadaniem rozwiązania określonego problemu związanego z projektowaniem. Hackathony odbywają się w krótkim czasie, zazwyczaj na przestrzeni dnia lub weekendu. Zadanie do wykonania ogłaszane jest w dniu rozpoczęcia konkursu. Podczas oceniania pod uwagę brana jest wyłącznie praca wykonana podczas trwania wydarzenia.

Na HackYeah było prawie 3000 programistów i kilkaset teamów, którzy rywalizowali ze sobą tworząc projekty, w określonym temacie dla poszczególnych firm.

Przyznam, że to było najlepiej zorganizowane wydarzenie na jakim byłem w życiu, dla tak licznej grupy osób. Organizatorzy stanęli na wysokości zadania i można śmiało powiedzieć, że niczego nikomu nie brakowało.

Na HackYeah przybyliśmy w sobotę kilkanaście minut przed 9:00. Przy rejestracji otrzymaliśmy identyfikatory, koszulki, naklejki i inne gadżety. Każdy uczestnik dostał specjalną opaskę z materiału na rękę. Po zarejestrowaniu się poznaliśmy obiekt i zwiedziliśmy wystawców, którzy byli niejednokrotnie sponsorami nagród na hackathonie. Nie sposób wszystkich wymienić. Wszyscy byli bardzo mili i prezentowali swoje firmy i instytucje najlepiej jak potrafili.

W pamięci utkwiły nam oczywiście Ministerstwo Obrony Narodowej, które zaprezentowało Hummera, który jest używany w wojskach specjalnych, Narodowe Centrum Bezpieczeństwa Cyberprzestrzeni, Krajowa Administracja Skarbowa, LOT, Orlen, Bosch i wiele, wiele innych.

Przykładowo dla M.O.N programiści rozwiązywali zadania z obszarów takich jak: bezpieczeństwo aplikacji internetowych; inżynieria wsteczna; kryptografia; wykorzystanie podatności; informatyka śledcza oraz steganografia. Każdy jednak mógł sobie wybrać w jakim obszarze i dla którego z partnerów będzie tworzył aplikacje.

Chcieliśmy zarejestrować się na CTF MON, ale okazało się, że mogą startować tylko osoby pełnoletnie, a chłopakom jeszcze kilka miesięcy do pełnoletności brakuje :) Ostatecznie wybraliśmy jeden z trzech ogólnych tematów HackYeah, a były to: Bezpieczeństwo, Transport i Środowisko.

Wybraliśmy Środowisko i zastanawialiśmy się co robić. Mogliśmy zrobić jakiś portal związany ze środowiskiem, aplikację lub grę. Wybór padł na grę edukacyjno – logiczną dla najmłodszych dzieci, która miałaby polegać na segregacji odpadów.

Stworzyliśmy trzyosobowy zespół, który musiał mieć jakąś nazwę. Skoro wszyscy byliśmy z Nowej Sarzyny, wybór padł na “Sarzyna – Team”.

Zdawaliśmy sobie sprawę z tego, że nie mamy szans na wygraną, ale liczyła się zabawa i sprawdzenie swoich umiejętności. Były teamy sześcioosobowe składające się z zawodowych programistów :). My tworzyliśmy niewielki zespół i doskonale się rozumieliśmy, a nowe pomysły każdego z nas uzyskiwały akceptację pozostałych. Warto podkreślić, że Marcin i Konrad byli najmłodszymi uczestnikami HackYeah.

Sobota Godzina 12:00 – START

HackYeah: the biggest hackathon in Europe – day 1

Watch, then share 🤟#hackathon #HackYeah #OneHackathonToRuleThemAll

Opublikowany przez HackYeah Sobota, 14 września 2019

Kodowanie miało trwać 24 godziny. W tym czasie trzeba było ukończyć projekt, opisać go, zrobić prezentację i wgrać na serwer. Ruszyliśmy ostro, grafika, muzyka, kod. Marcin kodował, my mu wskazywaliśmy co i jak ma wyglądać, za co ma być punkt i ogólna koncepcja gry.

Były cztery ogólne posiłki: dwa w sobotę i dwa w niedzielę. Oprócz posiłków darmowa pizza, energetyki i kawa. Posiłki były różne z podziałem na wegetariańskie. Więc, makaron, grochówka, kanapki, pierogi itp. Po zakończeniu imprezy przy wyjściu ustawiono stały z kanapkami i każdy mógł wziąć ile chciał. Jedno jest pewne – głodnych ani spragnionych nie było :)

Byliśmy już w połowie projektu i postanowiliśmy zrobić małą prezentacje. Musieliśmy zmieścić się w minucie oczywiście po angielsku:

Jeśli ktoś był zmęczony lub znużony, to miał mnóstwo atrakcji. Była dyskoteka, różne konferencje, gry zręcznościowe, JOGA. Do wyboru. A gdy ktoś chciał się przespać, to była strefa sleep i ponad 100 materacy.

Odwiedził nas premier RP, a Marcin z Konradem wzięli udział w konferencji „Cyber.mil.pl – bronimy polską cyberprzestrzeń”, na której Wiceszef MON wyjaśnił dlaczego budujemy Wojska Obrony Cyberprzestrzeni oraz jakie działania podejmuje MON na rzecz bezpieczeństwa Polaków w sieci.

Około 5 nad ranem czuć było zmęczenie. Konrad spał na laptopie, a Marcin szukał rozwiązania jakiegoś problemu. Pomyślałem sobie, że lepiej żeby położyli się na 3 godziny, to szybciej rozwiążemy problem. Wygoniłem ich do spania, a sam rzeźbiłem dalej. Po 2,5 godzinie wrócili “wypoczęci” i uśmiechnięci. Zmieściliśmy się w określonym czasie i gra wyglądała tak:

Nie jest to szczyt umiejętności, ale mamy satysfakcję z tego, że wszystko zrobiliśmy samodzielnie od podstaw i wyrobiliśmy się w przepisowym czasie. Projekt miał na celu edukację najmłodszych w zakresie sortowania odpadów.

Niedziela godzina 12:00 – KONIEC

HackYeah 2019 vibe!

How is it to be at #HackYeah? Check it out (PL: czekerałt) and feel the biggest hackathon vibe!!! 💥

Opublikowany przez HackYeah Niedziela, 15 września 2019

Nagrody były poważne. Od 10 000 do 80 0000 PLN. Gratulujemy zwycięzcom, a organizatorom dziękujemy za wspaniałą atmosferę.

Naprawdę miło było przebywać 24 godziny z najlepszymi programistami. Coś wspaniałego móc pracować wśród prawie 3000 osób o tych samych zainteresowaniach i z pasją jaką jest programowanie. Spotkamy się za rok i mam nadzieję, że większym teamem. Dziękujemy!

Piotr, Marcin i Konrad

cieplo

Zwiedziliśmy Muzeum Techniki Kopernik w Warszawie

Będąc w stolicy chcieliśmy wykorzystać kilka godzin wolnego czasu, więc postanowiliśmy z Marcinem zwiedzić Muzeum Techniki Kopernik.

Jak się okazało zdobyć bilet “z marszu” nie jest tak prosto. Zdecydowanie polecamy zakupić bilety online ze sporym wyprzedzeniem. Udało się jednak kupić na godzinę 14:30, więc zdążyliśmy zwiedzić Krakowskie Przedmieście.

Z wizyty w muzeum jesteśmy bardzo zadowoleni. Mnóstwo ciekawych informacji, ekspozycji i możliwości przeprowadzania interesujących doświadczeń. Eksponatów znajduje się tam około 400 i nie sposób wszystko obejrzeć i wypróbować w trzy godziny.

Najważniejsze jest to, że można poznawać prawa nauki poprzez samodzielne przeprowadzanie doświadczeń na interaktywnych wystawach, a także uczestniczyć w warsztatach i pokazach naukowych. Na to jednak potrzeba dużo więcej czasu.

Centrum jest otwarte dla publiczności od 5 listopada 2010 roku, a sam pomysł na jego powstanie pochodzi od Łukasza Turskiego, profesora fizyki teoretycznej, popularyzatora nauki zajmującego się także upowszechnianiem fizyki.

Uwaga: Wszystko wskazuje na to, że wybierzemy się na dwudniowy Hackhaton “HackYeah“, który odbędzie się 14-15 września w Warszawie.
Pasowałby nam jeszcze jeden programista (może być początkujący), lub ktoś kto chce trochę “pogłówkować”. Nie jest drogo, bilety od 60 zł. Przejazd zapewniamy :)
Chętnych zapraszamy do kontaktu z Piotrem lub Marcinem.
Szczegóły na:
https://hackyeah.pl/
A tak było na HackYeah w tamtym roku:

Ojciec_z_synem

Nie samym kodem człowiek żyje :)

Od komputera trzeba czasem odpocząć, więc doskonalą okazją była wycieczka na Roztocze zorganizowana przez I Liceum Ogólnokształcące w Nowej Sarzynie. Zwiedziliśmy Zwierzyniec i przeszliśmy szlak na Bukową Górę w Roztoczańskim Parku Narodowym. Marcin wykazał się siłą charakteru i podjął się przejścia po stromych schodach. To była najdłuższa trasa, jaką przeszedł w tym roku. Doskonała okazja na przygotowanie się do wymarzonego pokonania Tarnicy.

Zwiedziliśmy rezerwaty „Czartowe Pole” i „Nad Tanwią”. Na baszcie widokowej przy kamieniołomach zrobiliśmy sobie pamiątkowe zdjęcie. Oprócz Zwierzyńca i Józefowa, zwiedziliśmy Susiec. Wieczorem w Ośrodku Wypoczynkowym “Roztoczanka”  był pyszny grill przygotowany przez uczniów naszego liceum.

W drugim dniu pogoda już nie dopisała, ale udaliśmy się do Obozu Zagłady w Bełżcu, o którym nawet nie wiedziałem. Byliśmy z Marcinem w Sobiborze, ale muzeum w Bełżcu naprawdę zrobiło na nas duże wrażenie. Fantastyczny przewodnik przez cztery godziny opowiadał o historii obozu. Na koniec podziękował nowosarzyńskim uczniom za to, że docenili powagę miejsca, w którym się znajdowali, że zadawali pytania i byli zainteresowani historią. Był naprawdę pod wrażeniem dojrzałości naszej młodzieży, bo z tym bywa różnie w tego typu miejscach.

Z wycieczki wróciliśmy zadowoleni. Dziękujmy wszystkim za miło spędzony czas. Za tydzień czeka nas konferencja programistyczna w Rzeszowie poświęcona tematyce Software Craftsmanship. Dodam jeszcze, że moja córka Nati jest super ;-)